J

Jest taka dziwna siła, dzięki której pokonujesz przeciwności i przekraczasz siebie. Sen lubimy jak mało co. W ten dzień, żeby zrobić zdjęcia, wstajemy przed słońcem.

Powietrze było ciężkie. Deszcz zapowiadany od dwóch dni nie spieszył się. Jakby czekał na spotkanie z Martą i Jackiem.

W tę sobotę miał być ich ślub. Rok mamy ciężki, to i decyzje ciężkie stoją przed nami wszystkimi. Spotykamy się więc, żeby zrobić coś innego.

Deszcz jeszcze nie spadł, ale światło już wie, że suchy nikt dzisiaj do domu nie wróci. Wszystko dzieje się jakby w mgnieniu oka, chodź spędzamy ze sobą dwie godziny. Sesja? Nie, spotkanie. MOCAK, Zabłocie, Bulwary wiślane. Proste linie surowej architektury same dopasowują się do ciał i zdradzają geometrię.

Do domu wszyscy wracamy mokrzy.

 

 

CLOSE MENU