Ślub w niewielkim drewnianym kościele i przyjęcie w środku lasu. Kamila i Adam mieszkają daleko, dlatego poznaliśmy się przez telefon i dużo rozmawialiśmy przez skype. Dzięki temu w drodze do Gorzowa wiedzieliśmy już, że jedziemy na ślub do znajomych.
Na miejsce świętowania młodzi wybrali ‚W sam las’ w Baranówku. Gościnni właściciele w urokliwym miejscu robią swoje, a pokojowo nastawiony lis, który przyłączył się do nas w trakcie sesji, jedynie potwierdził, że to miejsce nietuzinkowe.
To niesamowite, jak ludzie z różnych stron świata spotykają się, by celebrować miłość dwóch osób. Tak samo niesamowite jak to, że możemy na to patrzeć z bliska : )

CLOSE MENU